Tak. To już 18 raz dzieje się w Polsce coś co nie jest możliwe nigdzie na świecie. Raz w roku cały Naród (no, prawie cały) robi sobie wiekie dobroczynne święto. Zbiorowa eksplozja hojności, szlachetności i empatii. Jurek Owsiak postawił przed nami wszystkimi niezwykłe lustro, w którym możemy zobaczyć swoją fajną twarz. |
Tak sobie myślę, że bardzo ważne są pieniądze, których Orkiestra zbiera każdego roku coraz więcej. Bardzo ważne są nowoczesne urządzenia, dzięki którym rak u dzieciaków zostanie wykryty zanim zacznie być naprawdę groźny. Skoro państwo (czyt. politycy) sobie nie radzi, musimy poradzić sobie sami. Dla mnie najważniejsze jest uruchomienie w młodych ludziach potrzeby robienia czegoś dobrego. To oni, ci mali bohaterowie, którzy marzli na rogach ulic, znosili uszczypliwe docinki i często wrzucali do puszek swoje własne oszczędności, są dla mnie najważniejszymi grajkami w tej cudownej orkiestrze. Bo radość ze zrobienia czegoś dobrego, radość z uczestnictwa w tym niezwykłym święcie, ta radość w nich zostanie. Na zawsze. |