| |
 |
|
Co myślisz o nowej szacie graficznej
|
|
|
|
|
Nowości
przegląd ostatnio dodanych treści
 Przegląd dodanych treści obejmuje nowe teksty dodane przeze mnie na barcis.pl, jak również przegląd ostatnich postów na moim Forum Dyskusyjnym, które Wam polecam, jako miejsce wirtualnych spotkań osób w różnym wieku i o różnych charakterach
Miło mi będzie, gdy zechcecie zarejestrować się na Barcisiowym Forum, by czynnie brać udział w dyskusjach, których początek bierze się nie tylko ze sceny, ale również z otaczającej nas rzeczywistości.
Zapraszam serdecznie.
Artur Barciś
 |
| Ostatnio na stronie dodałem ... |
 |
|
 |
|
2012-02-01 - Szymborska [*]
Amsterdam. Wisława Szymborska stoi przed obrazem Vermera "Dziewczyna z dzbanem mleka". Zachwycona arcydziełem starego mistrza mówi: Dopóki mleko będzie się lało z tego dzbana świat nie zasługuje na koniec świata. Takie proste, prawda? Nic dwa razy się nie zdarza, to tez nic odkrywczego, a jednak....
więcej »
|
 |
|
2012-01-08 - KOCHAĆ w Gorzowie
Zapraszam do teatru im. Osterwy w Gorzowie Wlkp. na mój spektakl pt. „KOCHAĆ”. Piszę mój, bo tak jest. Wymyśliłem go słuchając piosenek Piotra Szczepanika i tak jakoś te piosenki ułożyły mi się w historię, którą postanowiłem pokazać w teatrze. Teatr w Gorzowie, bo jest tam zespół, któremu się chce J No i wszyscy umieją dobrze śpiewać. „KOCHAĆ” jest musicalem, czyli dużo śpiewu i tańca. Od innych musicali różni się tym, że dialogi to teksty piosenek. Jedynym tekstem mówionym jest słynne zdanie „Tak mało brakowało, żeby to, co najpiękniejsze między nami nigdy już nie wróciło. Dlaczego to zrobiłeś” Wielbiciele talentu Piotra Szczepanika wiedzą, że po tym tekście musi nastąpić słynne… ”Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem…” i nie zawiodą się. Mam nadzieję, że i inne wielkie przeboje piosenkarza mojej młodości ożyją na nowo.
więcej »
|
 |
|
2011-12-31 - NOWY 2012 ROK
Wesołego, pogodnego, życzliwego, zdrowego, radosnego, ciepłego, spokojnego, smacznego, obfitego, bezpiecznego…
więcej »
|
 |
|
2011-12-24 - Boże Narodzenie 2011
Wesołych, pogodnych, życzliwych, zdrowych, radosnych, ciepłych, spokojnych, smacznych, obfitych, choinkowych, prezentowych, rodzinnych…
więcej »
|
 |
|
2011-12-21 - KOLĘDA 2011
Ta kolęda jest dla ludzi
Którym wciąż się jeszcze chce
Których co dzień rano budzi
Głos, że komuś gdzieś jest źle
Że ktoś czeka na ich rękę
Prosty gest i ciepły głos
Że ktoś samotności mękę
Zmieni w trochę lepszy los
Że nadzieję da, że powie
„Będzie dobrze, uwierz mi”
A potem słowo po słowie
Pomoże wyjść z czarnej mgły
Podnieś rękę Boże Dziecię
Pobłogosław im w tę noc
Żeby wiosną, zimą, w lecie
Zawsze czuli Twoją moc
Żeby zawsze im się chciało
Żeby im się chciało chcieć
Żeby byli jak Anioły
Które wolą dać, niż mieć
więcej »
|
 |
|
 |
| Doręczyciel - prosto z planu ... |
 |
|
| Doręczyciel - mój blog | Artur Barciś | 2008.03.09 | Kiedy Maciek Wojtyszko powiedział dzisiaj - "koniec zdjęć", na chwilę zapadła cisza. Tak, jakby nikt nie chciał tej komendy usłyszeć. Ostatnie ujęcie, też powtarzaliśmy podejrzanie długo.
Teraz, kiedy siedzę sobie w domu i piszę te słowa, kiedy "Doręczyciel" jest już historią, a ja zabieram się do kolejnej, tym razem teatralnej roli, zaczynam rozumieć co czują kobiety po porodzie. Moje dziecko ma na imię Janek. Nosiłem go w sobie trochę dłużej niż planowałem, ale wcale nie dlatego ON jest inny od wszystkich. Trochę to trwało, ale w końcu GO urodziłem. Z tą tylko różnicą, że mnie nic, a nic nie bolało. Wręcz przeciwnie, powoływanie GO do życia, było wielką, cudowną przyjemnością. Nie tylko dlatego, że Janek przyszedł na ten świat w niezwykle komfortowych warunkach, otoczony najwyższej klasy fachowcami. Dzisiaj uświadomiłem sobie, że ON był we mnie od dawna, być może od zawsze. Mały, brzydki chłopiec, który staje do walki z wielkim światem, żeby mu udowodnić, że przedstawia sobą jakąś wartość. Nie chcę się tu rozwodzić nad oceanem moich kompleksów, ale paradoksalnie, to właśnie one pomogły mi stworzyć tę postać. Bez względu na to, czy serial będzie miał dużą, czy małą, tzw. "oglądalność" (przypomnę tutaj jej genialną definicję autorstwa Maćka Wojtyszki, która brzmi: Oglądalność, jest to zasada według, której jeden inteligent znaczy mniej niż czterech ćwierćinteligentów) i co o nim napiszą recenzenci, czuję podświadomie, że zrobiliśmy COŚ DOBREGO. Powołaliśmy do życia kogoś (że nie wspomnę o paru innych postaciach), kto bardzo zasługiwał na to by BYĆ wśród nas. Ja GO pokochałem. Teraz Wy! |  | | Doręczyciel - mój blog | Artur Barciś | 2008.03.07 | Jutro ostatni dzień zdjęciowy. Reszta, aż do telewizyjnej premiery, będzie milczeniem. Maciek, w zaciszu montażowni, będzie sobie wraz Ewą Smal, dłubał ostateczną wersję serialu, a my będziemy czekać. Wszystko (prawie) co mogliśmy zrobić, już zrobiliśmy. Przysięgam, że najlepiej jak to tylko było możliwe. Wszyscy. To był najwspanialszy plan w moim życiu. I chyba nie tylko w moim. Co chwilę, spotykałem dzisiaj na planie jakieś smutne oczy, które zdawały sobie sprawę, że coś się kończy. Filip, szef oświetlaczy, Małgosia, kostiumograf (dostałem śliczną lnianą i oczywiście niebieską, koszulę), Pączek, przeuroczy dźwiękowiec, Małgosia- script, Magda-charakteryzatorka, no i oczywiście niezastąpiona Monia, wszyscy mieli w oczach, to samo pytanie: ...to już koniec ? Spotkamy się jeszcze kiedyś w tak cudownym gronie? Sam miałem pewnie w oczach, dokładnie to samo. Gdybyśmy, chociaż wiedzieli, ba, mieli cień nadziei, że serial będzie miał swoją kontynuację i że, za pół roku znowu się spotkamy, pewnie czulibyśmy się inaczej. Niestety, nie wiemy nic. Pocieszam się, że przecież jeszcze niedawno, prawie przestawałem wierzyć, że "Doręczyciel" w ogóle powstanie, i że kiedykolwiek będzie mi dane zagrać tę wspaniałą postać jaką jest Janek. Udało się i to moje wielkie szczęście. Sądząc po nastrojach w ekipie, nie tylko moje.
Cóż, pierwszy etap jutro będziemy mieli za sobą. Wszystko odbędzie się jak zwykle twórczo i profesjonalnie. Tylko, tak bardzo żal się będzie rozstać.
:602: |  | | Doręczyciel - mój blog | Artur Barciś | 2008.03.05 | Nie lubię zimna. Najchętniej wszystkie filmy kręciłbym w ciepłych krajach. Jedynym filmem, którego zdjęcia cierpliwie znosiłem na mrozie i wietrze, to nasz "Doręczyciel". Nie tylko dlatego, że jako odtwórcy głównej roli, na którą czekałem całe lata, nie wypadało mi narzekać. Taki klimat wręcz pomagał postaci, którą grałem. Mój Janek, to przecież człowiek, który jest doświadczony przez życie jak mało kto. Napisałem o Janku w czasie przeszłym, choć przecież mam jeszcze 2 dni zdjęciowe. To dlatego, że zostały mi już tylko tzw. zdjęcia uzupełniające (przejazdy rowerem, wędrówki Janka po ulicach, itp), które zawsze są planowane na koniec zdjęć. Rola została zagrana. Nie oglądałem i nie chcę oglądać tzw. materiału. Wiem, że nic już nie zmienię, nic nie poprawię i najprawdopodobniej tylko się zdenerwuję. Moja cudowna żona uświadomiła mi już dawno, że ostateczny kształt filmu, to nie tylko gra aktorów, ale i praca całej reszty fachowców (montażystów, techników dźwięku i obrazu, muzyka, itd), których jedynym celem jest stworzenie jak najlepszego "produktu", czyli w tym wypadku serialu "Doręczyciel". Mam nadzieję, że pracuje im się równie przyjemnie jak nam na planie.
Jutro mam dzień przerwy, dzięki czemu będę mógł być na próbie "Stacyjki Zdrój" w Ateneum. |  | |
 |
| Ostatnie dyskusje w Barciślandii ... |
 |
|
|
|
|
 |